Dnia 11-12 czerwca 2011 roku odbyła się wycieczka do Lublina, którą jako pilot i przewodnik prowadził Łukasz Bajer - ale zanim tam dotarliśmy po drodze zwiedzaliśmy:

I przystanek - KOPRZYWNICA

Koprzywnica Miasto lokowane na prawie niemieckim przez księcia Leszka Czarnego. W XVII wieku ważny ośrodek handlu i rzemiosła. Tutaj zwiedziliśmy zespół pocysterski z kościołem p.w. Najświętszej Marii Panny i św. Floriana ufundowany przez Mikołaja Bogorię w 1183/85 roku. Kościół klasztorny wzniesiony na planie krzyża łacińskiego, bazylikowy, z kaplicami na ramionach. W kościele piękny portal północny, zwornik z przedstawieniem błogosławiącej Ręki Boga, w prezbiterium polichromie wczesnogotyckie, piękne ołtarze i stalle.W ołtarzu głównym obraz Bartłomieja Strobla z 1646 r. przedstawiający Wniebowzięcie NMP. W ścianie nawy południowej dwa późnorenesansowe nagrobki z rzeźbami leżących postaci rycerzy Niedrzwickich.
II przystanek - Ćmielów
cmielow Na terenie fabryki porcelany w 2005 uruchomione żywe Muzeum Porcelany. W starym piecu obejrzeliśmy film o Ćmielowie, wcześniej zapoznano nas z procesem produkcji porcelany.
Kawa z du... ptaka za 90 zł/filiżanka?
Mimo wykupionego wstępu zdjęć też nie wolno było robić! Jak ktoś chciał to dodatkowa opłata!
Resztę pomińmy miłosiernym milczeniem :(
Żenada!

III przystanek - Wojciechów

wojciechow Malownicza wieś będąca siedzibą Stowarzyszenia Kowali Polskich. Na bazie rzemiosła artystycznego rozwija się tutaj turystyka. Każdego roku odbywają się tutaj ogólnopolskie imprezy kowalskie. Muzeum usytuowane jest na najwyższym pietrze XVI wiecznej Wieży Ariańskiej. Zgromadzono ponad tysiąc eksponatów sztuki kowalskiej, to głównie prace konkursowe powstałe za pomocą tradycyjnych technik kowalskich:kute kraty, krzyże, zestawy kominkowe, świeczniki, lampy, żyrandole, kwietniki i krzesła( przebój- akwarium z roślinami, rybami itd). Jest tam także Wojciechowskie Muzeum Regionalne- część dokumentuje historię Wojciechowa (wykopaliska), w drugiej części pokazano wystrój chałupy wyposażonej w sprzęty i narzędzia w kolejnej zorganizowano galerię sztuki ludowej, gdzie można kupić pamiątki (podkowy, monety itp).
IV nocleg w Nałęczowie
Nałęczów Nocleg w Archidiecezjalnym Domu Rekolekcyjnym położonym przepięknie wśród zieleni, otoczony wąwozami, "bardzo przyjazny", przepyszne domowe jedzonko. Po zakwaterowaniu i obiadokolacji udaliśmy się w "podgrupach" na zwiedzanie Nałęczowa.

Park Zdrojowy (założony przez Stanisława Małachowskiego), podzielony na dwie części korytem Bystrej, która rozlewa się w staw. Drzewostan jest chlubą uzdrowiska. To oaza ciszy i spokoju. W pobliżu parku wille w stylu szwajcarskim. Tu bywali i tworzyli Z. Nałkowska, H. Sienkiewicz, S. Przybyszewski, S. Witkiewicz, S. Żeromski, B. Prus.Na nałęczowskim cmentarzu pochowana jest E. Szelburg-Zarembina i Michał Andriolli.

V przystanek - Lublin

Na dziedzińcu zamkowym Kaplica Św. Trójcy - ściany i sklepienia pokryte polichromią w stylu rusko-bizantyjskim.
Lublin W tym miejscu wielkie podziękowania dla Pawła, który "załatwił" nam rewelacyjnego przewodnika po mieście (przebojowy kapelusz z piórkiem!!!) Miasto nad Bystrzycą, jedno z najstarszych miejsc osadnictwa w Polsce (początki VI w - osada na wzgórzu Czwartek). Miasto lokowane na prawie magdeburskim ok. 1257 r. Udokumentowana lokacja za czasów Władysława Łokietka w 1317r. Miasto rozkwitło na przełomie XV/XVI wieku dzięki szlakowi handlowemu znad Morza Czarnego. Jest prężnie rozwijającym się ośrodkiem kulturalno-oświatowym. Wartościowa architektura Lublina skupia się na obszarze Starego Miasta. Obok średniowiecznej Bramy Krakowskiej, neostylowy zamek lubelski z zachowanymi budowlami-kaplicą Św. Trójcy. Stare Miasto z ratuszem, zachowanymi murami obronnymi i Basztą Gotycką i Bramą Grodzką. Zespół zamkowy - zbudowany w XII w, wielokrotnie przebudowywany, podczas okupacji niemieckiej było tu więzienie, obecnie Muzeum. XIII wieczny donżon-zabytek sztuki romańskiej, powstały jako budowla obronno-mieszkalna.
U Jacka - już tu nie jadam!
W drodze powrotnej zechcieliśmy się posilić i niewiele się namyślając wybór padł na bar zwany "Zajazd u Jacka" - w tym miejscu należałoby zrobić antyreklamę temu zajazdowi.

"Już tam nie jadam!"

Syci wrażeń odjeżdżamy w kierunku do Dobczyc.

Opisali całe to zdarzenie, którego prowodyrem był Ukash Bajer: Ziutka i Stanisław Malara